Ja, ja i ja...
czwartek, 25 listopada 2010
!!!
Rano sądziłąm, że to jakiś żart. Potem myśl "takie żarty nie są śmieszne". W poniedziałek moja kumpelka spakowała się i od tamtej pory jej nie widziano. Co jej strzeliło do łba?! Mam nadzieję, że znajdą ją calą i zdrową
2 komentarze:
*MartynaLife*
26 listopada 2010 04:40
Ojej..
Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
*MartynaLife*
28 listopada 2010 07:11
oj, niestety nie wiem do kiedy trwa :)
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ojej..
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
oj, niestety nie wiem do kiedy trwa :)
OdpowiedzUsuń